czwartek, 18 lutego 2016

Złe, złe myśli

Czasem mam takie dni gdzie myślę jedynie o mordowaniu wszystkich dookoła wzrokiem, a jak ktoś się do mnie odezwie lub o zgrozo ktoś mnie dotknie to z paznokciami do gardła.
Nie wiem czemu tak jest. I mnie to powoli męczy. Bo czasem pojawia się to tak nagle. Sekundowa zmiana nastroju. W jednej chwili siedzę z S., M. i I. na placu przed szkołą, śmiejąc się z suchych żartów a w drugiej mam ochotę po prostu wywrócić wszystko dookoła i jechać do domu.
A że teraz do domu mam dłuższą drogę to to jeszcze bardziej mnie denerwuje. I ci wszyscy ludzie dookoła jakby ociekali ciężkim szlamem radości. Czuję się wtedy taka ociężała i leniwa. Jedyne na co mam wtedy ochotę to położyć się w łóżku i cicho płakać do poduszki.
I nie wiem jak się tego pozbyć.
A więc, Let it be.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz