niedziela, 28 lutego 2016

Przyjaciółki, roleplay'e i niezdrowe żarcie.

Układa się. Jest dobrze.

Pogodziłam się z S., ale nie tak do końca, bo rany po nożach nie goją się w parę godzin.

Znów odzywam się z moim (ex.) DV. Rany, brakuje mi go nadal. Ale jest dobrze, gadamy normalnie. I wyznał mi parę rzeczy których nie mogę opowiedzieć, bo obiecałam. Ale spokojnie, to żadna poważna choroba. Powiedziałam tyle że jestem dla niego oparciem i może do mnie dzwonić w każdej chwili.
Ktoś mi też kiedyś powiedział że jeżeli twój ex rozmawia z tobą normalnie, jakby nic się nie stało, to na serio Cię kochał. Co mnie kuję w bok czasem jak nie mogę zasnąć.

Either way, dzisiaj siedzę z moją PM. i piszemy roleplay'a. Ja na laptopie, ona na komputerze moich rodziców. Zostaje dzisiaj na nockę, i tak siedzimy w tym samym pokoju.
Dokumentacja z tych dni będzie na moim instagramie (WCALE NIE POTRZEBUJE WIĘCEJ OBSERWATORÓW.) @friendly_zombie jakby co. <3

Chaos, chaos, chaos. Trzymajcie się, papatki!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz