sobota, 6 lutego 2016

Kłaniam się nisko.

Dzień dobry!
Jest u mnie 10:37 na waszych zegarkach pewnie już dalej bo jak piszę tego posta to minuty upływają.
Wiecie jak czas szybko upływa? Nie dawno przecież wstałam, była ósma ileśtam.
No w każdym razie. Reanimacja tego bloga! Po napisaniu tej notki będę raczej zmieniała lay-out.
Co u mnie nowego? Kompletnie nic po za tym że mam wygolony spód (???) włosów. Przeprowadziłam się. Jeżdżę do szkoły tramwajami codziennie półgodziny w jedną stronę. Mam crusha. I ŻE NA WALENTYNKI POWINNAM DAĆ NOWE HENDMEJD SLASZ DIAJŁAJ.
No tak.
To ja z wygolonym spodem.
Mam też nowego kotka. Mówie o nim jakby był zabawką. Ale też w sumie nią trochę jest. Skur...czybyk zrzucił mi tablicę korkową. DFSDffsd tak wyrażam moją złość. 
Odkryłam nową dobrą muzykę. Podzielę się nią teraz.
Tame Impala - Let it happen
Tame Impala - Feels like we only go backwards
Tame Impala - The less I know the better  (mój faworyt)
Highly Suspect - Lydia
Wolf Alice - Frenzy
Power of Trinity - Chodź ze mną
Power of Trinity - Inferno
I to by było na tyle.


Cóż, to ja lepiej zmieniam lej ałt. Nie wiem czy wstawie jeszcze jakąś ogarniętą notkę.
Do potem!





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz