sobota, 30 maja 2015

Imagine Dragons - Shots.

Nie wiem. Nigdy nie wiedziałam.
Udawałam że wiem. Kłamca ze mnie.
Przyrzekłabym że wiem.
Ale czym jest obietnica w ustach
oszustki?
Spoglądając przez okno
widzę tylko jak krople deszczu,
spadają z nieba na stare miasto
Gdzie jest prawdomówny gdy go potrzeba?
Gdzie jest?

===
Zabijcie mnie proszę, zaczynam pisać jak jakaś duszyczka.
Od kiedy założyłam pamiętnik już tu chyba nie będę zaglądać. Nie mam potrzeby dzielić się z czymś z internetem. I'm not sorry.
W sumie to to jest pożegnaniem.

Bierz narkotyki z rozsądkiem, nie popadnij w żaden nałóg, Kochaj mocno i otwarcie. Miej w dupie zdanie innych. To twoje życie. Nie kogoś innego. Ale nie wyrządź swoimi czynami komuś krzywdy. Myśl zanim coś powiesz. Wysypiaj się. Nie pij mleka. Pamiętaj o tym że rodzina - tą która czujesz że jest twoja, czy 'oryginalna', to twój wybór - jest najważniejsza i że Cię kochają. Zrób coś dobrego dla świata i żyj.
Kocham Cię bardzo.
Trzymaj się, i może do kiedyś.
- [                       ]

wtorek, 12 maja 2015

Lista tego co udało mi się upolować w Polsce #majówka

- Bardzo ładne buty na obcasie które szybko mi się brudzą bo jestem sierotą
- Parę czarnych cienkopisów
- Kłamca: Papież Sztuk
- Kłamca 2,5: Machinomachia + Kłamcianka
- Kredki świecowe bambino dla S.
- Pocztówkę z Warszawy dla S.
- Lepsze kontakty z mamą
- Plakat "The avnegers: The age of Ultron" w gazecie
- Segregator na karty avengersów. (Jeżeli ktoś nie wie o co chodzi to proszę zajrzeć do mnie na aska.)

Szczerze? Nie jestem zadowolona z tego pobytu. Było za krótko, i nikogo fajnego nie spotkałam. Jedynym gwoździem programu było że jak jechałam autobusem to mnie kanar złapał, ale miałam bilet.

I'm off,
Salut!

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Dzień króla // 27.04.2015 // Relacje

W Holandii jest takie śmieszne święto. Holendrzy świętują urodziny króla. Wszyscy wtedy ubierają się na pomarańczowo lub w kolorach flagi Holenderskiej. Ogółem coś związanego z Holandią, whatevers. Również można w tym dniu sprzedawać rzeczy bez uprawnień gdziekolwiek się chce. Zazwyczaj ludzie sprzedają rzeczy których już nie używają. Szczególnie dla dzieci to święta okazja by sobie dorobić. Są też fajne festiwale na które można wejść darmowo.
Ja byłam z S. w Westerparku (wyszukaj sobie w Google, jesus.). Sprzedałam jedynie swoją deskę i jedną torbę, a miałam trzy. Chciałam też sprzedać moje książki do rysowania mangi ale nikt nie miał chrapki. Po jakimś czasie pojawił się rower trzykołowy "Fresh Bike Lemoniada".
Z tego co wiem to to też jest w Polsce.


Pogadałam ze sprzedawczynią bo wiem że jest klientką mojej mamy. A lemoniada była zarąbista!
Pochodziłyśmy z S. w tą i w tamtą. Kupiłam sobie nową kurtkę, z jeansu. Była tylko za 5 euro!!! Takiej okazji już chyba nigdzie nie trafie. A powiem wam że od bardzo długiego czasu miałam taką kurteczkę na oku.
(To ja w niej, dzień dobry.)


I kupiłam sobie dusik (w tym bransoletka i pierścionek), dziewczyna robiła sama.
Usiadłyśmy jeszcze pod jedną wielką sceną gdzie grały różne kapele. Jedna z nich, złożona z samych dziewczyn, totalnie wymiatała!!!
Nazywają się Fuz, i bardzo ich polecam. Grają punk rock, przyjemny dla mego ucha. Normalnie jak soundtrack z jakiegoś amerykańskiego filmu! Od 1 maja będą dostępne na Spotify~
Ogółem, było bardzo dużo ładnych ludzi w dookoła i było bardzo fajnie.
W końcu nam się znudziło, S. wzięła mnie na bagażnik i pojechałyśmy posiedzieć przed jej domem. Tata przyjechał mnie odebrać po około trzech telefonach i 10 minutach. Pojechaliśmy po mamę i jej koleżankę bo czekały w pizzerii na nas (oczywiście z pizza). Dotarliśmy w końcu do domu i właśnie tam dostałam mojego nowego kolegę.
Freddie.
Mój nowy kompan.
Będzie mi opowiadał bajki na dobranoc.
I jak będę się budziła gdzieś w środku nocy to będę mu mogła opowiadać moje dziwne myśli.







W skrócie 10/10 polecam bardzo.

Dobranoc












czwartek, 16 kwietnia 2015

Przypomniałam sobie że mam bloga

Cześć.
Dzięki komuś przypomniałam sobie że mam bloga. Pozdrawiam tego kogoś jeżeli to czyta.
U mnie w sumie nic nowego. Za 5 dni mam urodziny na które w ogóle się nie ciesze, ale kit z tym.
Tata ma jutro imieniny, i nie będzie laurki. Mami zdążyła kupić prezenty. Tylko jutro po szkole będę musiała je zapakować.
Również jutro mamy światowy dzień ciszy dla ludzi skrzywdzonych przez to że mają inną orientacje niż większość.
Od godziny 00:00 do 12:00 powinno się trzymać buzie na kłódkę i w razie czego odpowiadać karteczkami.
W szkole będę to obchodzić wraz z M. Zastanawiam w co się ubrać by to podkreślić. Moja fioletowa koszula zdaje się idealna do tego, i może przykleję sobie plastry na usta. Specjalne karteczki wydrukuje jutro w szkolę.

I to w sumie tyle.
Trzymajcie się cieplutko, pa.


środa, 4 marca 2015

Poradnik Pisania - ćwiczenie 2

http://spisekpisarzy.pl/2014/03/poradnik-pisania-cwiczenie-2.html

-----
"Winda, którą jedzie Twój bohater, psuje się w pół drogi na czwarte piętro galerii handlowej. Nie działają przyciski, nie da się otworzyć drzwi. Po chwili gaśnie światło. Nie słychać niczego poza ludźmi zamkniętymi w kabinie. Jak reagują? Jak reaguje Twój bohater?"

Meredith gwałtownie zaczerpnęła powietrza. Nie spodziewała się tego w ogóle. "Cholera jasna, nienawidzę wind." mruknęła w myślach. Plecami przylgnęła do ściany, chociaż bardziej to wcisnęła się w kąt. Nikt się nie odezwał. Spojrzała po innych pasażerach windy. Wyglądali na znudzonych, blondynka blisko drzwi nawet przewróciła oczami.
- Czy to zdarzało się wcześniej? - pozwoliła sobie spytać egzorcystka nadal wciskając się w kąt.
- Prawie co dwa tygodnie. We święta jest nawet nieczynna. - odpowiedział jej starszy pan w granatowym sweterku. Wyglądał na sympatycznego.
- To rozumiem że nie pozostaje nam nic niż czekanie na serwis. - stwierdziła cicho. Staruszek przytaknął a po tym wysiadło zasilanie.
- No pięknie! - warknął biznesmen którego wcześniej widziała jak wsiadał do środka. Sama instynktownie wyjęła woreczek z solą i ścisnęła go w dłoni. Podobno sól ma odstraszać demony, a w jej zawodzie nigdy nic nie wiadomo. Nastała niezręczna cisza.. Drzwi się otworzyły. W całym centrum handlowym było ciemno.
- Czy tu ktoś w ogóle jest? - spytała blondyna. Zero odpowiedzi. Wysiedli więc wszyscy  razem poszli do wyjścia by odkryć że jest zablokowane. Gdzieś za nimi rozległo się warknięcie. Egzorcystka powoli spojrzała za siebie i o mało nie zeszła na zawał. "Czyli jednak demony istnieją." szepnęła do siebie w głowie. Zaraz po tym blond piękność wygięła się w nienaturalnej pozie.
- Co do cholery?! - wrzasnął młody mężczyzna odsuwając się. Gdyby oni tylko widzieli co widzi Meredith od razu byłoby to wiadome. 

Zostali zamknięci w centrum handlowym z demonem, świetnie.
-----
Nie wiem co piszę, nie chce pisać, nie mam weny. Pa.

poniedziałek, 2 marca 2015

Poradnik pisania - ćwiczenie 1

Bez wstępu, bez niczego zapraszam was do oglądania moich ćwiczeń w pisaniu. A jednak coś tu będzie. Jeżeli i wy chcielibyście dołączyć do mnie w tej wspaniałej podróży zapraszam serdecznie na stronę www.spisekpisarzy.pl mają wiele pożytecznych poradników i fajne teksty. (Nie, nie sponsorują mnie. #sadness )

Ja zacznę od początku.
----

http://spisekpisarzy.pl/2013/12/kluczem-do-doskonalenia.html
"Trwa bitwa, ludzie umierają, krwawią, cierpią. Każdej sekundy ktoś zwycięża, a ktoś inny traci życie. Twój bohater jest w samym środku, otoczony przez wrogów. Dlaczego tam się znalazł? O co walczy i z kim? Czy ktoś mu pomaga, czy jest zupełnie samotny? To sprawa osobista czy interes? Zabija dla ideałów czy z konieczności? Co czuje, co widzi i słyszy? No i wreszcie – ma szanse wyjść z tego cało, czy zginie?"

Czułam że to koniec. W końcu musiał nastąpić, chociaż szczerze nie sądziłam że tak szybko. Klęczałam na kolanach z rękoma na karku. Patrzyłam na swoich przeciwników spode łba. Nie dość że zabrali mi broń to i jeszcze honor. Gdyby nie ta wojna pomiędzy Niebem a Piekłem na pewno bym się tu nie znalazła. A Michał mówił że wygramy, że będzie fajnie, ta na pewno. Pewnie teraz sam leży pod jakimś stosem trupów, głupiec. I w sumie to wina Lucyfera, cham chciał przejąć władzę nad Niebem bo ma kompleks bycia małym. Szczerze miałam nadzieje że i on leży martwy. Walczyliśmy o wolność, o taką jaką Pan nam dał. Nie chcieliśmy konfliktu, nawet Gabriel zaczął się zwierzać z tego jak się czuł podczas dnia wygnania Gwiazdy Zarannej. Ale wtedy do Nieba wparowały wojska Piekielne. Do wszystkich siedmiu kręgów i w jednym momencie wszystko stanęło w płomieniach. Czy byliśmy na to gotowi? Oczywiście że nie. Lucyfer nas wszystkich zaskoczył. Ale nie mieliśmy w planach się poddawać, tego na pewno nie. Złapaliśmy co było w zasięgu ręki i wyszliśmy na ulicę, niczym jakaś protestująca grupa. Nie było nas wielu bo większość aniołów była na służbie na Ziemi. A teraz jest nas jeszcze mniej. Wiele ciał leżało na ziemi, wszędzie była czerwień. I ja miałam za moment do nich dołączyć. Już czułam to zimne ostrze pomiędzy skrzydłami. Instynktownie zacisnęłam oczy. W myślach zaczęłam przepraszać wszystkich których kiedykolwiek i jakkolwiek uraziłam. Już słyszałam zamachnięcie i... głuche stuknięcie ciała o podłoże. Zmarszczyłam czoło, co się właśnie stało? Czy ktoś właśnie uratował mi tyłek? Czy może to inny morderca który ma jakieś prywatne porachunki ze mną? O na rany Chrystusa. Nie miałam odwagi spojrzeć. 
Chwila niepewności i strachu trwała chyba wieczność a skończyła się dopiero gdy ktoś dotknął mojego ramienia.
- Możesz już wstać. - powiedział miękko. - Nie wstaną, są martwi. - to był na pewno mężczyzna.
Spojrzałam na niego i zakręciło mi się w głowie choć klęczałam. Sam Lucyfer tam stał. Podał mi rękę z kamiennym wyrazem twarzy. Niezbyt wiedząc co mam zrobić, przyjęłam pomoc we wstaniu.
- Dziękuję... - wydukałam nadal w szoku. Na jego twarzy pojawiło się coś na kształt uśmiechu. Zaraz po tym podał mi miecz.
- Trzymaj, przyda Ci się. -
Przytaknęłam jedynie i zobaczyłam jak rozwija swoje wielkie granatowe skrzydła i odlatuje.
- Nie taki diabeł straszny jak go malują... - mruknęłam pod nosem a zaraz po tym ruszyłam do boju. 

-----

Nie wiem, to coś na górze jest chaotyczne. Chętnie jednak się dowiem co o tym sądzicie. (Zostawiajcie komentarze, nie gryzą, ja też nie C": ) 


czwartek, 26 lutego 2015

Nie wiem co tutaj napisać tak jak zwykle.

Wiec teges. Mam ferię. I siedzę u swojej siostry (z innej matki, ale teges no.) I oglądamy filmy. Przed chwilą P. (sis) chichrała się z jednego filmu i czytała mi kwestię, totally dumb. I tak jakoś mija nam czas, zostaje tutaj do soboty, yay!
A i obydwie jesteśmy chore, tylko ze P. gorzej bo ma anginę XD (P: To jest wredne.)
Blahblahblah
Pa.


poniedziałek, 23 lutego 2015

cancelled bro

Opowiadania nie będzie bo nie umiem ubrać tego w słowa.
Słucham "Just diedi in your arms" (Cutting Crew) i jest oki.
Jutro muszę poroznosić foldery (praca) a mi się bardzo nie chce bo to ciężka praca... no ale dobra, prawie 10€ za godzine pracy jest :III

PA.

piątek, 13 lutego 2015

Kurwa

Dostał walentynkę. Dzwonił dwa razy.
Drugi raz odebrała S. bo myślałam że to jej rodzice. A tu zonk, to był on, jestem pewna, chociaż nic nie mówił.
Mam nadzieje że zadzwoni jeszcze raz.
.
.
.
.
.
.
A co jeżeli dzwonili z jego paczką tylko po to by ze mnie żartować?


Brb, gonna cry in the corner.

środa, 11 lutego 2015

OH FUCK

ZNAM IMIĘ MOJEGO CRUSHA. KUŹWA MUSZE ZMIENIĆ TREŚĆ WALENTYNKI OH FUCK.
RANYRANYRANYRANY KOCHAM MIEĆ ZNAJOMYCH Z INNEJ KLASY (NIECZUJEGDYRYMUJEHASZTAK)
DSOFJUDGOHIFGDHG89ERTDFBU8GFVDIFGODKFGOKPDFGE9R0G9EDFG3DF4G5F5BD5BDF5555DF45GDF1GDC12GDF56GD6FG4DFG45DFG5D!!!!!!!!!!!!!11!!ONEONEoneone!

wtorek, 10 lutego 2015

Valentines Day Arragements 3/3

Niestety nie podam tutaj żadnych instrukcji czy zdjęć.
Chciałam tylko powiedzieć że jestem bardzo zdenerwowana przez piątek. I czuje się jak creepy stalker.
Moja koleżanka (S.) ma znajomego w klasie gdzie chodzi Duch (czyli ten chłopak na którego mam crusha, ale nazywam go Duch bo nie znam jego imienia, i znika za każdym razem jak mam odwagę by do niego podejść.). No i dzisiaj tego znajomego złapałyśmy by go spytać czy może go zna. Powiedział że Bas... ale nie jest pewien, a S. przed tym powiedziała mi że Sebastian by pasowało do Ducha. BAS - SeBAStian! Ona w ogóle jest magiczna - jej sny się zawsze spełniają. (I tak więc złapałam jej crusha na filmiku (tak wiem, jesteśmy creepy.))
Co do piątku to nie wiem czy ja mam sama isć i dać mu tą walentynke czy nie. Będę czuła się w chuj niezręcznie przy tym i w ogóle pewnie poplącze mi się język. S. zaoferowała pomoc że ona mu ją da, a ja jej walentynke jej crushowi. (Który ma na imię Silver. xD)
#firstworldproblem #laf #stres #idk #hasztak #taktopoholenderskupatyk #jatopoholenderskutak #ikpoholenderskutoja #soktopoholenderskuskarpeta
Wybaczcie XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

sobota, 7 lutego 2015

Valentines Day Arrangements (2/?)


KOLEJNY PORADNIK JAK PODERWAĆ JAKĄŚ ŁANIĘ/ŁOSIA! ENDŻOJ.
++++++++++++++++++++

Zajebiste sztuczne róże. 

Potrzebne:
  • Nożyczki
  • Sól kuchenna
  • Kreda
  • Taśma washi (albo jakaś fajna kolorowa)
  • Sztuczne róże
  • Korki od wina 
  • Lejek
  • Szklane naczynie (nieważne jaki kształt, ważne by było mało bo tak to robota jest) 

(Znów zabawa nie fair. Te róże w naczynkach kupiłam gotowe. Ale łatwo zrobić coś takiemu samemu, więc za to też mnie nie wsadzą na dożywocie) 

#1

Allrighty. Wysypujemy sól na kartkę i po tej soli jedziemy kredą aż nabierze koloru. Ja chciałam taki niby pastelowy róż więc za długo tą kredą nie cisnęła. Ale jak ktoś chce czerwony to niech leci.
A jak już ten proces zakończycie to przez lejek do naczynia i tada!


#2

Zabawa z taśmą washi. Po prostu owijasz szyjkę naczynia dwa razy i koniec. 

EFEKT KOŃCOWY.

Maźnij karteczkę do bycia ekstra romanticfantik. 
Ur thank me later loser.

DONE KABAM! 



Valentines Day Arrangements (1/?)

DZIEŃ DOBEREK!!! WITAM W TĄ SOBOTĘ. PTASZKI ŚPIEWAJĄ, ŻYRAFY BIEGAJĄ, RUSZAJ DUPĘ BO BĘDZIEMY DZISIAJ ROBIĆ WIELE KREATYWNYCH RZECZY.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Kartka Walentynkowa - Pikselowe Serce 

http://cdn3.volusion.com/jants.petuy/v/vspfiles/photos/19374-3.gif to było moim wzorcem. Ale jeżeli znajdziesz inny model, bardziej pocieniowany itd. to spoko, whatevs.

Potrzebne: 

  • Ołówek
  • Gumka (do ścierania, zboczeńcu)
  • Biała zwykła kartka A4
  • Czerwona kartka z bloku technicznego (w sumie zwykła też może być, whatever!)
  • Czarny mazak
  • Nożyczki 
  • Biała kredka

**********************************


#1
 Jako pierwsze, robimy szkic projektu.
Ja pobawiłam się trochę nie fair bo odrysowałam to jakoś, no ale dobra. Chyba nie pójdę za to do paki :II

Gdy skończysz, zegnij kartkę na pół tak by kraniec serduszka (w sensie że ten prawy bok jak na zdjęciu plz) był przy samym końcu. Będzie łatwiej wycinać :I

#2
Odrysowujemy szablon na czerwonej kartce, tak samo zginamy jak wcześniej i wycinamy. 
(Quick explaining: Obok kartki mamy spieprzoną kartkę przez mła. Źle wycięłam i krańce mi się nie chowały :IIIIII ) 







#3


Kolorujemy czarnym pisakiem pixele i dorabiały białą kredką
Tak samo z drugą stroną. Wiem, trochę z tym zachodu, ale jeśli kochasz to zrobisz >:C















EFEKT KOŃCOWY 
(Wiem że moje spodnie są zajebiste. Bo są od piżamy B|)

W środku napisz jakiś lamerski tekst z internetu i TADA masz walentynkę.


No thanks loser, now go and get laid.












*******************************************
DZIĘKUJE ZA UWAGĘ I ZAPRASZAM DO NASTĘPNEGO PORADNIKA <3

czwartek, 5 lutego 2015

rajuśku

  • mam złe oceny
  • zgubiłam karte do szafki w szkole
  • mam crusha na gościa który mnie nawet nie zna </3 
Może być gorzej, ok,ok,okkkkkkkkkkkkkkkk dddddddsdpkfodsfsdf

Zastanawiałam się nad tym by czasem nie udostępniać tutaj swojego opowiadania. Jest ch#&@(we ale niektórzy mówią że umiem pisać :III brzmię egoistycznie, wiem.
Idzie o egzorcystce (Meredith Blackwood) która po tym jak traci osłonę swojego nauczyciela sama staje na nogi by ratować dusze. Do tego wchodzą skrzydlaci i rogaci więc cóż, nie każdemu może się to spodobać. :IIIIIIIIIII chu**%$wo.


PA!


czwartek, 22 stycznia 2015

repeat

Tata znów wyjechał do Polski. Wróci w niedziele, ale nie powiedział czy w tą czy w następną. Kocham te nasze niedomówienia. I dostałam od niego pięć euro B]
Po reszcie jestem dalej w chuj nudna.

Pa. 




wtorek, 20 stycznia 2015

Mam ochotę krzyczeć.

Nic nowego u mnie. Ta sama pospolita nuda. Tylko mam złamane serce, ale kit z tym.
Zastanawia mnie czemu mama mi o tym nie powiedziała, że miłość będzie tak skomplikowana i że będzie tak boleć. Spadki, upadki. Bicie serca. Ale to nie fajne. Przez tak długi czas myślałam że jestem aseksualna a tu kabum! Zakochałam się w kimś.
I teraz wyjdę na pieprzoną egoistyczną sukę lecz taka jestem, brakuje mi kogoś kto by mnie teraz przytulił i bym nie martwiła się tym Kimś.
Z innej beczki, mam w szkole hiszpański zamiast francuskiego. I lekcje dramy zamiast muzyki. Z pierwszego się ciesze, z drugiego nie. Drama jest chujowa, francuski też. Nie rozumiem podniety tym językiem.

Every day I wake up alone

poniedziałek, 12 stycznia 2015

c-can you hear me?

Podczas tego tygodnia nie będę tak kompletnie odłączona od internetu.
Gdyby ktoś chciał ze mną porozmawiać lub obserwować moją pracę tutaj podaje namiary:

GG - 41223860
Snapchat - selfish-bitch
(Telefon też bym podała ale i tak pewnie nie odbiorę bom trzęsidupa jestem :") )

To tego, narka!

[To taka forma ciepłych pozdrowień]

czwartek, 8 stycznia 2015

Kot

Nie wiem co powiedzieć.
Mama je obok mnie mandarynki a tata przeskakuje przez kanały. Niedługo idę się myć i od poniedziałku mnie tu w ogóle nie będzie, aż do piątku. Mam ważne testy w szkole, w huj ważne.
Obrazek: