środa, 9 marca 2016

Spotkanie

Dzisiaj mamy dziewiątego marca.
Nie było mnie dzisiaj w szkole bo myślałam że umrę na okres. Nie lubie okresu. Zawsze czuje się wtedy jakbym potrzebowała pampersa a nie zwykłej podpaski.
W każdym razie, cały dzień przeleżałam na kanapie i pisałam rp z MP (pozdrawiam Cię!!). Kiedy nagle napisał od mnie DV. Prosił o spotkanie.
Pojechałam. Nie wiem czemu. Może na litość bo ostatnio ma małe problemy ze sobą. W każdym razie poszliśmy do małej restauracji. Zamówił mi herbatę a sobie colę i pizzę. Ja jadłam już w domu. I gadaliśmy normalnie. Po przyjacielsku. Opowiedział mi jak było w Londynie. I chyba przeszła mi tęsknota.
To dobrze, prawda?